Sprawa
Chcę jednak w miarę sił powiedzieć, co myślę o tej całej sprawie. Moim zdaniem nikt z popełniających samobójtwo, czy też pragnących umrzeć w jaki bądź sposób, lie czuje, że przestanie istnieć po śmierci, choćby nawet irobił sobie do pewnego stopnia takie mniemanie. Mniemane opiera się na rozumowaniu lub na wierze, które m>gą być mylne lub zgodne ż prawdą. Czujemy zaś dzięki ni turze lub przyzwyczajeniu. Może się zdarzyć, że inaczej ądzimy, a inaczej odczuwamy. Łatwo to poznać choćby ; tego, że często nasz sąd o tym, co- należy czynić, nie zgada się z tym, co nam sprawia przyjemność. Nie¬kiedy prawdziwsze jest to, co czujeny, niż nasze sądy, jeżeli odczucie opiera się na naturze, a sąd na fałszu, na przykład kiedy zimna woda nie tylko prawią przyjemność choremu, lecz także pomaga do zdrowa, mimo że on sądzi, że wypicie jej zaszkodzi mu. Czasami bliższy prawdy jest sąd niż to, co czujemy, na przykład jeżeli chory wierzy lekarzowi, że zaszkodzi mu zimna voda, i rzeczywiście okażą się szkodliwe skutki, a jednak pije ją z przyjem¬nością. Bywa tak, że prawdziwe jest jdno i drugie. Dzieje się to wtedy, kiedy równocześnie zgałza się pożytek, sąd i przyjemność. Wreszcie jedno i druge jest mylne, kiedy rzecz szkodliwa ma opinię pożyteczmj i nie chcemy po¬niechać jej dobrowolnie. Lecz zazwyzaj prawy sąd po¬prawia złe przyzwyczajenie, a zły sąi psuje prawość na¬tury. Tak wielka jest siła rozumu jaco naczelnej władzy w człowieku.
| |